ZAREJESTRUJ  |  PRZYPOMNIJ HASŁO
   OSTATNIE ARTYKUŁY

PLENER WARSZAWA 26 WRZESNIA
2010-08-13
AUTOR: merctur    KOMENTARZE: 11
Eliasz - historia pewnej idei
2010-08-05
AUTOR:    KOMENTARZE: 0
KONKURS FOTOGRAFICZNY II MARATON SIERPNIOW...
2010-07-23
AUTOR: DOBRYKADR    KOMENTARZE: 1

    WYSZUKAJ W SERWISIE

   
    wyszukiwanie zaawansowane
Sylwestrowy szał fotografowania
14-12-2009
AUTOR: xsandrax13   

Nie wiem jak Wy, ale ja po raz kolejny mam zamiar w Sylwestrową noc wspiąć się na jakieś wzniesienie, skąd będę mogła obserwować panoramę całego miasta i łowić "smakowite kąski" jakimi są fajerwerki.

Jak wiadomo pstrykałki nocą nie zawsze wychodzą. Na początek potrzebny jest statywik. Nie widzę innej opcji. Musi być i już :) Kolejną rzeczą jest odpowiednie ustawienie aparatu. Nie jestem profesjonalistką i osobiście nie mogę powiedzieć, że się na tym znam, ale po przewertowaniu licznych poradników dostępnych m.in. w sieci oraz zweryfikowaniu omawianych tam propozycji odnośnie ustawień aparatu muszę przyznać, że wcale nie trzeba być zaawansowanym fotografem by w tę jedną noc "ustrzelić" jakiś świetny obrazek.

Oczywistą sprawą jest, że dobrze jest mieć aparacik, który umożliwi nam jak największą gamę eksperymentów w nocy. Im mniej możliwości tym trudniej uzyskać optymalne ustawienie naszego sprzętu, dlatego też mając zwykłą cyfróweczkę w cenie 300zł musimy się jednak liczyć z tym, że od szumów się nie wywiniemy. Ot taki już urok zdjęć nocą...

No to może przejdziemy teraz do konkretów. Oczywiście nie będę tu truć o pierdołach, ale też jako osoba o małym doświadczeniu nie powiem, że fajnie się pstryka lustrzanką Sony (alfa)360 bo takowej nie mam :P

Wszyscy wiemy, iż w ciemności używamy lampy, ale oczywiście mówimy o przedmiotach znajdujących się w miarę bliskiej odległości (później powiem conieco o błyskaniu w niebo). Oczywiście nie pstrykamy z kilkunastu cm bo zobaczymy białą plamę. Dobrze jest mieć w aparacie regulację błysku lampy. Wtedy nasze możliwości przy ustawianiu się w odpowiedniej odległości od naszego celu są dużo większe. Naświetlenie naszego zdjęcia możemy również regulować przesłoną lub ISO.

Robiąc zdjęcia odległym obiektom, czyli w naszym przypadku np. fajerwerkom, używanie lampy nie jest konieczne, jest nawet zbyteczne. Tak jak powiedziałam na początku - bez statywu ani rusz. Dlaczego? W nocy czasy naświetlania zwykle ustawiamy na dość długie. Marne mamy szanse na utrzymanie aparatu przez kilka lub kilkanaście senkund nie ruszając nim. Jak wiadomo fajerwerki są obiektem ruchomym, dlatego też spokojnie ustawiamy czas naświetlania na około 5-8s. ISO możemy ustawić na najniższe, bądź bliskie 80, aby uniknąć szumów. Jeżeli zdjęcie okaże się zbyt ciemne, możemy zwiększyć ISO, ryzykując pojawieniem się szumów, lub zwiększyć czas naświetlania, choć i tutaj są pewnie "kruczki", zbyt duży czas może spowodować, że zdjęcie będzie zbyt rozmazane, ale w przypadku fajerwerków wszystko zależy od naszej wyobraźni. Jeśli chcemy by były bardziej "kwieciste" dłuższy czas z pewnością pomoże uzyskać taki właśnie efekt. Natomiast większą naturalność fajerwerków uzyskamy pstrykając zdjęcia przy 1-2sekundach.

Jeśli chodzi o podstawy to nie ma co mieszać w głowach. Warto zapamiętać kilka podstawowych zasad i wypróbować samemu. A jak wiadomo każdy ma własną wyobraźnię i własne pomysły, których nie da się opisać w książce czy marnym, jak ten, artykule :)

Powodzenia w Sylwestrową Noc życzę sobie i wszystkim, którzy mają podobne plany jak ja!!


Kategoria artykułu:   Nadesłane przez FotoPasjonatę

Aktualna ocena artykułu:
za mało ocen
 
 
Komentarz
Ocena
Autor
Data dodania
Moderacja
Popracuje!
10/10
28/12/2009 18:50
.... za WERT
polecam tez popracować w trybie bulb
 
18/12/2009 12:33
Użytkownik dodał ocenę.
10/10
17/12/2009 18:56