Stworzyliśmy dzieło. Oryginalne, niepowtarzalne, wyróżniające się, dzieło naszych rąk i umysłu. Dumni i szcześliwi przygotowujemy je do pokazania światu. I tu pojawia się myśl... Co muszę zrobić aby mój utwór został objęty ochroną? Odpowiedź jest zasadniczo prosta.
Nic. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek wymogów formalnych. Nie musimy więc nic rejestrować, zgłaszać czy zastrzegać. Niekiedy spotkać można oznaczenie "Copyright", które jest wyrazem przeciwnej zasady, zgodnie z którą ochrona utworu jest pełna po spełnieniu określonych formalności. W Polsce jednak formalności takich spełniać nie trzeba.
Jeżeli nasze AUTORSKIE PRAWO OSOBISTE zostanie zagrożone, nie pozostaje nam nic innego jak pisemnie wezwać osobę, która dokonuje naruszeń, aby zaniechała tego działania... i nie przysparzała nam więcej nerwów. Można tez to zrobić ustnie, jednak forma pisemna jest bezpieczniejsza (pod każdym względem) i ułatwi dalsze postępowanie. Jeżeli to nie wystarczy i nastąpi naruszenie prawa, należy skierować sprawę do sądu. Tam, pewni wygranej będziemy walczyc o to, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby publicznie oświadczyła o swym bezprawnym czynie. Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd dodatkowo może przyznać poszkodowanemu twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub - na żądanie - zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany cel społeczny (dla artystów ideowców).
Jeżeli naruszone zostanie nasze AUTORSKIE PRAWO MAJĄTKOWE, możemy żądać zaniechania naruszeń, wydania uzyskanych korzyści albo zapłacenia podwójnej, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia z chwili jego dochodzenia. Możemy również żądać naprawienia wyrządzonej szkody, jeżeli działanie naruszającego było zawinione. Niezależnie od tych roszczeń możemy domagać się, ażeby sprawca zawinionego naruszenia dokonanego w ramach działalności gospodarczej podejmowanej w cudzym albo we własnym imieniu, choćby na cudzy rachunek, uiścił odpowiednią sumę pieniężną z przeznaczeniem na Fundusz Promocji Twórczości (tak tak.. takie coś naprawdę istnieje). Suma ta nie może być niższa niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia.
PARĘ KWESTII PRAKTYCZNYCH Wiemy już czego możemy żądać w przypadku naruszenia naszych praw autorskich. Pozostaje tylko wiedzieć gdzie się udać i jak to działa. Przede wszystkim ustalamy właściwość sądu - właściwy do rozpoznania sprawy o naruszenie autorskich praw majątkowych jest sąd miejsca, w którym sprawca prowadzi działalność lub znajduje się jego majątek. Tam właśnie składamy pisemny pozew, odpowiednio sformułowany i opłacony (radzę oddać to w ręcę specjalizującego się w tych sprawach prawnika). Zanim tego dokonamy warto pamiętać o możliwości złożenia odpowiednich wniosków, które sąd musi rozpatrzyć w terminie 3 dni od ich złożenia. Chodzi tu o o zabezpieczenie dowodów, bez potrzeby wykazania obawy, że ich przeprowadzenie stanie się niewykonalne lub zbyt utrudnione,o zobowiązanie naruszającego autorskie prawa majątkowe do udzielenia informacji i udostępnienia określonej przez sąd dokumentacji oraz o zabezpieczenie roszczenia z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych.
Dalej pozostaje nam już czekać na termin rozprawy wierząc, że sprawiedliwości stanie sie zadość... i tworzyć dalej! :)
Magdalena K.








